Park Narodowy Rapa Nui
Zwiedzanie parku odbywa się obowiązkowo z przewodnikiem. Można wykupić wycieczkę w jednym z licznych biur podróży albo wziąć indywidualnego przewodnika (wychodzi trochę drożej, ale jest to opcja godna polecenia). My wybieramy Martina Hey (lokalnego przewodnika). Można mu zaproponować własną trasę. My wypisujemy punkty warte odwiedzenia i całość dzielimy na 2 dni i dwie tury więc w sumie wychodzą 4 dni wycieczek. Koszt całej wycieczki dla jednej osoby to 270000 CLP (w tym kawa, kanapki, napoje i owoce)
Do wejścia do parku trzeba kupić bilet 95000 CLP od osoby. Można kupić online na stronie parku: https://rapanui.tur.com. Najlepiej go wydrukować – w punktach kontroli biletów stawiają wtedy nan nim pieczątki.
Ahu Tahi
Jedyne stanowisko dostępne bez biletu do parku – dostępne z Hanga Roa – ok 15 minut spacerkiem. To dobre miejsce do oglądania zachodów słońca. Wieczorem z jachtu widać tłumy turystów oglądające zachód słońca.
To jedno z najstarszych stanowisk na wyspie. Pochodzi z ok 700w naszej ery. Żyło tam ok 75 do 200 osób. W tym miejscu znajduje się z pojedyncze moai, które jest jednocześnie najstarszym posągiem na wyspie. Ma 4,5 metra wysokości, a jego nazwa w języku Rapa Nui oznacza „miejsce, gdzie zachodzi słońce”. Ahu Ko Te Riku: Również samotny moai, ale kompletny z oryginalnymi elementami, a co najważniejsze, jedyny odrestaurowany z białymi i czerwonymi koralowymi oczami. Ahu Vai Ure: Najbardziej fotograficzne miejsce. Składa się z 5 posągów moai zwróconych tyłem do morza, na platformie, a jego nazwa w języku Rapa Nui oznacza „ciemną wodę”. Jego cechą szczególną jest to, że słońce zachodzi przez posągi.
Ahu Tongariki
To największe miejsce ceremonialne na wyspie. Składa się z grupy 15 posągów. To idealne miejsce do oglądania wschodu słońca. Niestety w czasie kiedy my tam przyjeżdżamy pada deszcz i niebo jest zachmurzone. Wszystkie moai patrzą w stronę wioski.
Historia Tongariki łączy w sobie mityczne opowieści, wojny między klanami i osady plemienne sięgające X wieku. Na rozległej esplanadzie rozciągającej się przed ahu znajdują się pozostałości domków, zwanych hare paenga, starych palenisk, zwanych umu pae, oraz petroglify wyryte w skale wulkanicznej, które odzwierciedlają znaczenie tego niezwykłego miejsca.
Niestety, podobnie jak w przypadku pozostałych platform ceremonialnych na wyspie, moai zostały strącone z ahu podczas gwałtownych starć między klanami wyspiarskimi w okresie upadku kultury Rapanui. Uważa się, że okres ten rozpoczął się po 1500 roku n.e., a jego szczyt przypadł na koniec XVII wieku.
Rano Raraku
Rano Raraku jest kamieniołomem, w którym wyrzeźbiono niemal wszystkie z 1000 posągów znalezionych na Wyspie Wielkanocnej. To właśnie tutaj moai były rzeźbione, a następnie przenoszone na platformy ceremonialne (ahu), rozmieszczone wzdłuż całego wybrzeża, ku czci przodków.
W kamieniołomie, który ma łącznie ponad 800 metrów długości, znajduje się wiele pustych nisz, z których wydobyto posągi przeniesione do ahu. Jednak w Rano Raraku wciąż znajduje się wiele posągów. Pomiędzy gotowymi figurami, które spoczywają u podnóża wulkanu, a tymi, które wciąż znajdują się na jego zewnętrznym i wewnętrznym zboczu, naliczono łącznie 397 moai. To obszar wyspy, gdzie skoncentrowana jest największa liczba posągów, stanowiąca prawie 40% całości.
Figury, które wciąż znajdują się na górnych zboczach kamieniołomu, znajdują się na wszystkich etapach rozwoju, co pozwoliło na wywnioskowanie metody zastosowanej przy ich budowie.
Pierwszym krokiem był wybór odpowiedniego sektora do wykonania pracy. Czasami rzeźbiarze musieli wspinać się na miejsca na szczycie lub o ekstremalnych nachyleniach. Tam skała była rzeźbiona, aż do uzyskania prostokątnego bloku. Później, aby ułatwić pracę z materiałem, wokół bloku wydrążono wąski, półmetrowy korytarz, w którym ustawiono rzeźbiarzy. Za pomocą bazaltowych narzędzi, zwanych toki, rozpoczęto cięcie tufu, aby nadać moai odpowiedni kształt. Wszystkie wizerunki były rzeźbione na plecach, niezależnie od tego, czy znajdowały się w pozycji poziomej, czy pionowej. Pierwszym krokiem było rzeźbienie twarzy, ze szczególnym uwzględnieniem nosa, który służył jako punkt odniesienia dla zachowania symetrii i proporcji rzeźby. Następnie pracowano nad szyją, torsem, ramionami i dłońmi. Następnie rzeźbiarze zajęli się bokami posągu, wkładając materiał pod niego, aż powstał wąski pas kamienia biegł wzdłuż kolumny, niczym kil statku.
Podczas gdy posąg był podtrzymywany stertami kamieni niczym klinem, wiercono otwory w kilu, aż do całkowitego przycięcia i uwolnienia go z niszy. Niektóre posągi pękały w tym czasie. Kolejnym trudnym zadaniem było zsunięcie posągu po stromym zboczu bez jego uszkodzenia. Wygląda na to, że do podtrzymywania moai używano pni i lin z włókien roślinnych, a w ziemi wykopywano kanały, aby utrzymać równowagę podczas zejścia. Mimo to doszło do wielu wypadków, o czym świadczą szczątki torsów i połamanych głów, które usiane są na zboczu wzgórza.
Ahu Angahanga
W Akahanga, zwanej również Aka Hanga, znajdują się pozostałości dawnej wioski, położonej w pobliżu małej zatoki (hanga), na południowym wybrzeżu wyspy. Przy wejściu do zagrody, po przejściu przez mur, znajdują się kamienne fundamenty kilku hare paenga, czyli domków-łodzi, tak zwanych ze względu na eliptyczny kształt przypominający statek, w którym mieszkali dawni mieszkańcy. Przed wejściem do każdego domu znajduje się niewielki placyk wyłożony okrągłymi głazami morskimi (poro nui), które tworzą niewielki kwadrat.
Bardzo blisko domów znajduje się kilka umu pae, czyli starych kamiennych pieców, używanych do przyrządzania umu. Pae w języku rapanui oznacza pięć i odnosi się do liczby kamieni, których zazwyczaj używano do budowy pieca.
Po prawej stronie, od strony morza, znajduje się mała jaskinia Ana Akahanga, której wejście jest wzmocnione dodatkowym kamieniem. Jaskinia ta, ze względu na swoją szerokość i niewielką głębokość, jest jaskinią typu karava. Służyła ona jako tymczasowe schronienie, głównie rybakom, którzy szukali tam schronienia przed deszczem lub chcieli spędzić noc.
Ahu Akahanga stoi po lewej stronie, tuż przed morzem, kilka metrów od wzburzonych fal rozbijających się o skały. Ta duża platforma o długości 18 metrów nie została odrestaurowana, co pozwala wyrobić sobie pojęcie o stanie, w jakim znajdowały się wszystkie ahu w epoce dekadencji wyspy.
Vaihu
Około 150 metrów od wejścia na teren kompleksu znajduje się starożytna osada, złożona z dużej platformy ceremonialnej. To duże ahu, którego tylny mur oporowy ma kształt półkola, mierzy 86 metrów długości i 12 metrów szerokości i podtrzymuje osiem posągów, które obecnie leżą twarzą do ziemi. Wokół ahu znajdują się pukao, czyli nakrycia głowy z czerwonego kamienia wulkanicznego, które wieńczyły posągi. W odrestaurowanej osadzie można oglądać starożytne sposoby uprawy roślin.
Vina Paku
W Vinapu posągi przechodzą na drugi plan, ponieważ to, co wyróżnia to miejsce, to doskonałość technik konstrukcyjnych i rzeźbiarskich, które rozwinęły się przy budowie ahu, czyli platform na Wyspie Wielkanocnej. Można tu podziwiać sposób obróbki kamienia, który nie występuje w żadnej innej części Polinezji i który dał początek wielu teoriom na temat pochodzenia ludności wyspy, wiążącym ją z kulturą Inków w Ameryce Południowej.
W głównym ahu, zwanym również Vinapu I lub Tahira, położonym po lewej stronie drogi, znajduje się sześć leżących twarzą w dół posągów, a na ich szczycie trzy z pukao. Jego orientacja, podobnie jak w wielu innych platformach na wyspie, jest związana z położeniem gwiazd, a w tym przypadku jest skierowana na wschód od przesilenia zimowego.
W tylnej części, zwróconej w stronę morza, znajduje się kolejny pogrzebany moai, z którego wystaje jedynie głowa. Jego postać jest mocno zniszczona przez erozję, a oczodoły nie zostały wyrzeźbione, co sugeruje, że nigdy nie dotarł na platformę.
Orongo
Wioska Orongo była sezonowo zamieszkiwana przez wodzów i głównych bohaterów starożytnych plemion, którzy mieli nadzieję zebrać pierwsze święte jajo ptaka manutara wiosną.
Było to święto o podłożu religijnym, ku czci boga stwórcy Make Make, które osiągnęło swój punkt kulminacyjny podczas zawodów Tangata Manu. Uczestnicy tej ceremonii mieszkali w tym czasie w domach specjalnie zbudowanych w tym celu i charakteryzujących się szczególną architekturą.
Pierwsze kamienne domy w Orongo prawdopodobnie powstały około 1400 roku n.e. na wychodni skalnej, która wznosi się w miejscu, gdzie obecnie znajduje się centrum wioski.
Z biegiem czasu, a zwłaszcza w okresie ceremonii Tangata Manu, na krawędzi krateru wzniesiono 54 domy, tworząc trzy niezależne kompleksy zwrócone w stronę morza.
Zgodnie z tradycją, gdy kult przodków, których symbolizowały moai, został porzucony, a prestiż dawnego porządku politycznego i religijnego narastał, powstały wrogie grupy plemienne, pragnące przejąć władzę. Pod koniec XVII wieku ustalono, że najlepszym sposobem na zdobycie władzy jest coroczny konkurs w Orongo, w którym zwycięzca cieszył się szeregiem praw i przywilejów nad rywalami przez cały okres urzędowania. Wraz z nadejściem wiosny najpotężniejsze grupy zorganizowały się do udziału w konkursie. Spotykały się w wielkiej wiosce Mataveri, a następnie w odpowiednim momencie udały się do Orongo. Każdy klan wybierał swojego przedstawiciela, zwanego hopu manu.
Uczestnicy musieli zejść z klifu Orongo i dopłynąć do Motu Nui, korzystając z trzcinowych platform zwanych pora. Tam musieli czekać na przybycie ptaków morskich, aż niektóre z nich zniosą pierwsze jajo Manutara. Zwycięzca ogłosił wynik swojej drużynie, co natychmiast uczyniło jego szefa wybranym przez Make Make na tangata manu tego sezonu, który będzie pełnił tę funkcję do następnej wiosny.
Rano Kau, znany również jako Rano Kao, to największy wulkan i jedno z najpiękniejszych i najbardziej imponujących miejsc naturalnych, jakie można podziwiać na Wyspie Wielkanocnej. Wrażenie ogromu i ciszy, przerywane jedynie szumem wiatru, odległym szumem fal i sporadycznym skrzekiem ptaków morskich, sprawia, że Rano Kau jest jednym z ulubionych i niezapomnianych miejsc dla turystów. Podjeżdżamy do punktu widokowego na krater Rano Kau.
Ana Kahena
Ana Kakenga to tunel wulkaniczny o długości około 50 metrów, powstały tysiące lat temu, gdy wciąż płynna lawa nadal płynęła pod ziemią. Jaskinia ta, służyła jako Ana Kionga, czyli jaskinia schronienia podczas walk, które toczyły się wieki temu między różnymi klanami wyspy.3
W jedynym dostępnym wejściu, zakamuflowanym w ziemi, można zobaczyć płyty (paenga), które służyły do zmniejszenia szerokości naturalnego wejścia jaskini. W ten sposób zbudowano dość wąskie przejście, które umożliwiało lepszą kontrolę obronną przed potencjalnymi najeźdźcami.
Na końcu jest duże pomieszczenie, w którym droga dzieli się na dwa rozbieżne korytarze, kończące się dwoma otworami w skale klifu. Te dwa duże, naturalne okna, o wysokości 30 metrów, utworzone przez strumień lawy spływający w kierunku morza.
Ana Te Pahu
Starożytni mieszkańcy wykorzystywali tę jaskinię jako mieszkanie, wykorzystując jej szerokość i łatwy dostęp. Świadczą o tym pozostałości umu pae (starych kamiennych pieców), w których gotowano jedzenie. Otwory w suficie, powstałe w wyniku zawalenia się materiału, zapobiegały gromadzeniu się dymu w środku.
Jedna z głównych komór Ana Te Pahu służyła jako zbiornik wody, ponieważ częste opady, typowe dla klimatu subtropikalnego, przesączają się przez skały i gromadzą się we wnętrzu. Dzięki temu mieszkańcy mieli łatwy dostęp do wody i oszczędzali sobie podróży do bardziej odległych naturalnych terenów podmokłych.
Ten naturalny staw był szczególnie przydatny w czasach, gdy Ana Te Pahu służyło jako schronienie. To tutaj starożytni Rapanui ukrywali się podczas walk o władzę między plemionami oraz podczas serii żałosnych „najazdów” w poszukiwaniu niewolników, organizowanych w połowie XIX wieku.
Ahu Akivi
Ahu Akivi znajduje się na terytorium związanym z potężnym klanem Miru, jednym z najpotężniejszych plemion. Uważa się, że moai zostały umieszczone około 150 lat przed pierwszym kontaktem z europejskimi przybyszami, co sugeruje, że w tamtym czasie, uważanym za późny, panowała jeszcze stabilność polityczna i dobrobyt gospodarczy niezbędne do wzniesienia budowli tego kalibru.
Moai z Ahu Akivi to jedyne posągi, które patrzą na morze na całej wyspie, ponieważ pozostałe są odwrócone do oceanu plecami. I choć patrząc na nie z perspektywy, jest to prawdą, to prawdą jest, że są zorientowane podobnie jak reszta platform, czyli ich twarze zwrócone są w stronę rozciągającej się przed nimi esplanady, gdzie dawniej znajdowała się pobliska wioska. Dlatego wizerunki Akivi umieszczano, podobnie jak inne, aby czuwały nad mieszkańcami wioski i chroniły ich poprzez wpływ swojej many, czyli mistycznej mocy.
Puna Pau
Puna Pau to niewielki wygasły wulkan, położony około 7 kilometrów na północny wschód od Hanga Roa. W kraterze Puna Pau znajduje się kamieniołom czerwonej żużli (scoria), która niegdyś stanowiła ważne źródło surowca dla mieszkańców wyspy. Czerwona żużla (hani hani), jak nazywana jest w języku Rapanui, to rodzaj popiołu wulkanicznego o dużej porowatości i niewielkiej twardości, który ma czerwonawy kolor ze względu na obecność tlenku żelaza w jego składzie.
Uważa się, że jedna trzecia krateru Puna Pau została wykorzystana do produkcji wszystkich pukao. Uważa się również, że w kamieniołomie utworzono różne grupy robocze, które rywalizowały o własne obszary produkcyjne. Puna Pau wydaje się być uważane za miejsce sekretne i święte. Jego ukryte położenie w stosunku do innych części wyspy, niemal bezgłośna produkcja, która odbywała się wewnątrz krateru, oraz szczególnie ceniony czerwony kolor przyczyniały się do jego odosobnienia i mistycyzmu.
Te Pito Kura
Te Pito Kura to kompleks archeologiczny położony naprzeciwko zatoki La Pérouse, około dwóch kilometrów na południowy wschód od plaży Ovahe. W tym centrum ceremonialnym znajduje się Ahu lub Paro, którego jedyny moai o imieniu Paro pozostał w tym samym miejscu, w którym został zburzony prawie dwa wieki temu. Moai Paro stanowi kamień milowy z okresu, w którym powstały te posągi, ponieważ jest to największy posąg moai przetransportowany z kamieniołomu wulkanu Rano Raraku i pomyślnie wzniesiony na ahu, czyli platformie. Jego wymiary są spektakularne: uszy mierzą 2 metry, wysokość sięga 10 metrów, a jego waga szacuje się na ponad 80 ton. Moai leży twarzą do dołu, a jego ciało jest rozerwane na pół w wyniku upadku. Przed jego głową znajduje się gigantyczny pukao, mierzący prawie 2 metry wysokości i ważący około 10 ton, uważany również za jedno z najpojemniejszych nakryć głowy wyrzeźbionych i przeniesionych z kamieniołomu Puna Pau.
Obok ahu, kilka metrów dalej, znajduje się duży, owalny kamień o średnicy 80 centymetrów. Określenie Te Pito Kura oznacza „pępek światła”, a niektórzy łączą nazwę tego miejsca ze szczególnymi właściwościami tej skały oraz z jedną z nazw, pod którymi jest znana na Wyspie Wielkanocnej – Te Pito O Te Henua, co oznacza „pępek świata”.
Ten niezwykły kamień, dawniej znany jako Tita’a hanga ‘o te henua, według legendy został przywieziony łodzią z Hivy, ojczyzny, przez Hotu Matu’ę, króla-założyciela ludu Rapanui. Mówi się, że ta skała, niemal kulista i gładka, skupia magnetyczną i nadprzyrodzoną energię zwaną maną.
Plaża Anakena
Anakena, główna plaża na Wyspie Wielkanocnej, to typowy obraz rajskiej plaży, jaki mamy przed oczami. Jej biały, drobny koralowy piasek, krystalicznie turkusowe morze, spokojne fale i palmy kokosowe (przywiezione z Tahiti kilkadziesiąt lat temu) sprawiają, że jest to idealne miejsce na wypoczynek i relaks.
Anakena to nie tylko idylliczna plaża. To miejsce jest uważane za kolebkę historii i kultury Wyspy Wielkanocnej. To właśnie tutaj pierwszy król wyspy, Ariki Hotu Matu’a, wylądował ze swoimi ludźmi i założył pierwsze zamieszkane miasto, które dało początek kulturze Rapa Nui.
Ahu Ature Huki
Po prawej stronie dużego placu z widokiem na morze, u podnóża góry Maunga Hau Epa, znajduje się Ahu Ature Huki. Znajduje się tam pojedynczy posąg moai, który jako pierwszy wzniesiono na wyspie w czasach nowożytnych. Pomysł zrodził się w głowie słynnego norweskiego odkrywcy Thora Heyerdahla, który opisał swój pobyt na wyspie w 1956 roku w książce „Aku Aku” i zachęcił kilku mieszkańców wyspy do wzniesienia posągu, aby przetestować swoje teorie.
Ahu Nau Nau
Najbardziej imponującą platformą, dominującą w centrum krajobrazu, jest Ahu Nau Nau. Siedem moai, ponownie wzniesionych po renowacji przeprowadzonej przez zespół Sergio Rapu w 1978 roku, wyróżnia się finezją rysów twarzy i detali wyrytych na plecach. Jest to jedna z najlepiej zachowanych platform na wyspie, ponieważ po wycięciu pozostały ukryte pod piaskiem, co chroniło je przed warunkami atmosferycznymi.
Nurkowanie Rapa Nui
Wybieramy biuro nurkowe Rapa Nui Diving Center. Jedno nurkowanie kosztuje 50000CLP (ok 60$). W pakiecie dostajemy pełny sprzęt (pianka, płetwy, BCD, butla, maska, komputer – jak ktoś chce). Wypływamy łódką na zatokę – tam są 3 miejsca nurkowe. My nurkujemy na Moai Paea (ok 25m). Jest tam zatopione sztuczne Moai – zatopione ok 15 lat temu i jest atrakcją dla nurków (można go dotknąć). Drugie miejsce to Place Manavai ok 19m – śliczna rafa koralowa.
Pomiędzy nurkowaniami wracamy do centrum, pijemy kawę i jemy ciasteczka.
Wyprawa ratunkowa na Isla Salas y Gomez
Pod koniec stycznia zaginął jeden z mieszkańców wyspy w czasie nurkowania. Zostaliśmy poproszeni o pomoc w odnalezieniu ciała. Według ich wyliczeń mogło go zdryfować na wyspę Salas y Gomez.
Wyruszamy 6 marca o 8 rano. Dzień wcześniej przywożą nam jedzenie na całą podróż. Według planów zajmie nam to ok 5-6 dni.
Nasi znajomi, którzy właśnie przylecieli, żeby płynąć z nami dalej zostają na wyspie, a my zabieramy 4 ludzi z wyspy. Płynie z nami lekarz, dwóch rdzennych mieszkańców Rapa Nui – rodzina zaginionego i właściciel marketu spożywczego. Wszyscy lepiej lub gorzej mówią po angielsku, ale są bardzo pogodni, grają na gitarze i ślicznie śpiewają. No i znakomicie gotują.
Po 2 dniach żeglugi dopływamy na wyspę. Od strony zatoki jest bardzo duże zafalowanie, więc płyniemy od strony północnej. Tam rzucamy kotwicę na 26m. Trzech ludzi płynie wpław na brzeg. Obchodzą całą wyspę, niestety nikogo ani niczego nie znajdują. Po 3 godzinach wracają na jacht, jemy obiad i ruszamy z powrotem. Po drodze łowimy jeszcze tuńczyka żółtopłetwego – na kolacje jest carpachio i zostaje jeszcze sporo na obiad na następny dzień. Po kolejnych 2 dniach wracamy do Hanga Roa i kotwiczymy koło poprzedniego miejsca.













































